4 grudnia 2020, 15:26

Teraz

Sport

A A A

PIŁKA NOŻNA: Mega niespodzianka w Kaliszu!

KKS Kalisz po dogrywce i niezwykle emocjonującym meczu pokonał 5:4 I-ligowy MKS Kluczbork i po raz pierwszy w historii awansował do 1/32 Pucharu Polski! Bohaterem gospodarzy było nowo pozyskany Rafał Jankowski, który strzelił trzy bramki. Kolejnym rywalem KKS będzie Polonia Bytom.

Mecz KKS-u Kalisz z MKS-em Kluczbork przeszedł do historii miejscowego klubu z kilku powodów. Przede wszystkim gospodarze po raz pierwszy awansowali do 1/32 Pucharu Polski. Po drugie - poprowadził ich do tego najmłodszy trener. I po trzecie - z beznadziejnego - wydawało się - rezultatu 1:4 po godzinie gry - wyciągnęli na 5:4, pokonując rywala grającego dwie klasy wyżej! Kaliszanie nie zaczęli obiecująco. W pierwszych minutach rywale mieli przewagę i sytuacje bramkowe, a w 15 minucie na bocznej linii boiska upadł kontuzjowany Joshua Balogun, którego zmienił junior Dominik Domagalski. Rywale dość szybko zdobyli dwa gole i wydawało się, że panują nad sytuacją. Humory nieco poprawił Błażej Ciesielski, który wykorzystał nieporozumienie między obrońcą i bramkarzem MKS-u i zdobył kontaktową bramkę.

Niestety, po przerwie gracze z Kluczborka trafili jeszcze dwa razy i tylko niepoprawni optymiści mogli liczyć na to, że KKS wybrnie z tych kłopotów. Kluczowym graczem okazał się 31-letni Rafał Jankowski, ale kroku dotrzymywali mu pozostali kaliszanie. Jankowski zdobył gola na 2:4 z rzutu karnego, ale zmarnował kilka kapitalnych okazji. W końcówce zrehabilitował się z nadwyżką. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry kaliski napastnik kapitalnie uderzył z rzutu wolnego. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Dwie minuty później Przemysław Balcerzak wyrównał. W 101 minucie akcję Grabowski-Balcerzak-Ciesielski z bliska zakończył Jankowski i było 5:4. Dodajmy, że pierwszoligowcy nie przebierali w środkach, często faulowali, a symbolem ich bezradności była akcja ze 120 minuty, kiedy Michał Kojder brutalnie zaatakował z tyłu Ciesielskiego, za co zobaczył drugą żółtą kartkę, a sędzia zakończył zawody. Wcześniej czerwony kartonik ujrzał inny piłkarz MKS - Łukasz Ganowicz.

Relacja dla Radia SUD Mariusz Kurzajczyk.
Zdjęcia: Karina Zachara

Autor: daniel.tarchala@radiosud.pl